Pogrzeb
Pogrzeb jak to smutno brzmi. Od razu się kojarzy z pogrzebaniem człowieka w ziemię a blee. Nie możemy inaczej określić tego pożegnanie. Jak o wiele lepiej brzmi. Milej dla ucha, nie tak smutno. Niestety przyjęła się taka definicja i wątpię że to w najbliższym czasie się zmieni. Tak coś od siebie "Nie lubię pogrzebów" chyba nikt ich nie lubi wolę wesela. Ale wracają do tematu, każdy przecież kiedyś musi skończyć swój piękny , czasem niepiękny żywot na tej ziemi. Pożegnać się z nią i iść do innego świata. Po co te łzy po człowieku, skoro wiemy że na nas też kiedyś przyjdzie pora i po nas też ktoś będzie uraniał łzy. A może nie? Nigdy nie wiadomo. Nie spieszy mi się tam ale cóż wiem też że kiedyś i na mnie przyjdzie pora. Ale czy chcę pogrzeb czy chcę by mnie zakopywali w ziemi ... nie wiem. Nie mam dobrych wspomnień, też często uraniałem łzę i to nie jedną. Po tych co odeszli. Tylko mnie zastanawia jedna rzecz po co tyle biegania załatwiania kiedy to człowiek powinien mieć wtedy czas na pożegnanie się .